Friday, April 20, 2007

pierrot le fou

Kilka przypadków Pana Kacka:
(zdjęcia nowe czekają gdzieś trzymane w aparaciej pamięci, póki co odgrzewane kluchy)





Zacznę od opisania miejsca zdarzenia i niech to posłuży za "be aware of" ciągu dalszego tego opowiadania.
Zatem siedzę przy stole, a Chłopiec śpi na łóżku. Nie wiem jak długo śpi. Pasowało by jeszcze dopisać, że nie wiem która godzina, ale zdałam sobie sprawę, że zegarek komputrowy znajduje sie koło innych kilku ikonek i że podobnie jak one jest raczej widoczny. Przed osiemnastą. Chłopiec powiedziłby, że to już koniec dnia. Ja poprzestanę na stwierdzeniu, że jest to kolejna godzina mojego NNR. Nic Nie Robienia. Na zewnątrz powiewa pewnie kuszący wietrzyk w kolorach wczesnowiosennych, tej niegrzecznej Wiosny Pani, która rzuciła na mnie jakąś klątwę. Ale. "Dajdziobu!", jak powiadają Japończycy. Nadchodzi chwila wielkiego Przebudzenia, moje zbawcze satori.
Satori Seszyn.
Wszystkie moje ambitne przemyślenia bledną proszę państwa. Za każdym razem gdy wchodzą w grę wielkie nazwiska jestem zmuszona spóścić głowę. Prawda to, że nie można zabronić mi własnego zdania mieć, ale mętny mój dyskurs. Krucha wiedza. I płocha. Użyłabym jeszcze kilku metafor ale nie chcę popadać w zbytni pesymizm, tak czy inaczej jest to totka o niczym. O bezmiarze bałaganu na moim stole, niepozmywanych naczyń, niepowyrzucanych sreberkach po czekoladach i ledwie nadgryzionych długopisem notatkach... Zaniedbanie powinno być największym grzechem. Kiedyś obudzi mnie koszmar, w którym zakopuje Talenty w ziemię. Nie ma na to usprawiedliwienia.
A przecież mam fantastyczne studia. Serio. Chleba po nich nie będzie, ale co za satysfakcja.
W poniedziałek dzień wielkiej 20% obniżki w Kapitałce. Idziemy kupić książki, które być może kiedyś przeczytamy. Chłopiec już liczy ile najwięcej zaoszczędzimy wydając określoną sumę. Doszliśmy do 200zł i zrobiło to na nas wrażenie.
Takie z nas dwie puste deski.

__________________________________
** w tekście tym zamiast słowa "notka" pojawił sie dziwny nowo-twór. Postanowiłam go zostawić ze względów estetycznych.