Thursday, October 19, 2006

the good point is...


Za górami, za lasami, w mrocznych zakamarkach internetu... Wzięłam sprawę we własne ręce. I postanowiłam przenieść blog tutaj. Smutno mi bez wsx. A i głos ludu chodzi za mną ("Co z Twoim blogiem?", "No właśnie, co?") i się domaga. Ja też bym chciała. Acz smutno mi i tutaj. Nie umiem sama zrobić sobie szablonu, te dostępne wcale nie mają charakteru... Odczuwam maluczkośc swoją bo od dni kilku użeram się z css'em, którego nie rozumiem. Ehh... vanitas.
Póki co wprowadzam się. Może jakaś dobra dusza się znajdzie i mi troche pomoże, acz wąpię bo blogger jakoś średnio popularną wśród polskiej braci internetowej jest domeną. Cóż, próbowałam na livejournalu, nawet na bloxie, wszędzie to css, już poczwiwy html nie wystarcza. Z resztą i w tej materii nie mam się czym chwalić, to milknę już.

Frustracja zpotęgowana pragnieniem skonsumowania obiadu.
A jego b r a k

4 comments:

Anonymous said...

Oh mon DIEU! TO teraz skazana jeste na to miejsce? Oby jednak nie bylo az tak zle jak to tutaj przedstawione:) Ale mi tez szkoda wxs... i mysle, ze do zobaczenia. Kacka.

Uka said...

Od bloga i tak wazniejszy jest obiad:)
A tak przy okazji- co to jest wxs?
Pozdrawiam!

猫 にゃあ said...

mnie również szkoda wsx. Wszak 3 lata, no i tak kameralnie było. Aż dziw bierze, że z blogiem można się zżyć ;) archiwum będzie dostępne na http://www.juna.freshsite.pl/blog/if-6-was-9
ale jak długo: niewiadomo.
ściskam!

Unknown said...

Może pomóc z CSS'em ;)