Thursday, September 07, 2006

wklejam...

Kiedy nadchodza wieści zza morza zaczyna mi się tęsknić. Do ruchu, do gwaru, do korków, do tempa... I do mojego neogotyckiego parlamentu. A zza morza wracaja już i zrobi się tloczniej w naszym nowym domu na czwartym florze, gdzie teraz tylko ja i mój kot chłoniemy wiedzę i whiskasa (w sensie, że ja chlonę wiedzę, a kot whiskasa...)



Noszę się z zamiarem jakiegos wiekszego uzewnętrznienia, ale może mi się wyrosło ze zwierzeń, polotu i myśli nieuczesanych?